czwartek, 14 czerwca 2012

Pharmaceris samoopalcz / self-tanning lotion


Kilka tygodni temu odwiedziłam Super Pharm najbliżej mojego miasta i prawie oniemiałam przy wejściu... Ale o tym za chwilkę, potrzymam Was jeszcze trochę w niepewności :P
Od początku... W tamtym roku na okres letni kupiłam sobie Bronzer Cafe Latte z Lirene, początkowo byłam zachwycona jego zapachem, który skutecznie maskował meganieprzyjemny, typowy, samoopalaczowy zapach. Niestety, po roku jego zapach mi zbrzydł piekielnie i za każdym razem gdy go nakładałam, dostawałam w zamian nie tylko ładną, sztuczna opaleniznę, ale także, ból głowy i odruch wymiotny. Jednak, co do jego działania nie miałam zarzutów, opalał pięknie i bez smug...
Tak więc, gdy odwiedziłam SP i zobaczyłam promocję - 10zł zamiast 46 za tytułowy produkt to po prostu oczy wyszły mi z orbit i musiałam go mieć, było jednak jedno 'ale' - trzeba było mieć kartę LifeStyle... Tak więc truchtem zaczęłam szukać Pani odpowiedzialnej za tzw. 'maszynkę do wyrabiania kart' i po 40 min samoopalacz był już mój:)


1. Opakowanie

Przyjemna dla oka, apteczna tubka stojąca na główce, dzięki czemu produkt swobodnie może spływać do dołu. Łatwo się otwiera.

2. Działanie
Zdjęcia zrobione w tych samych warunkach (rano, światło dzienne  / Photos taken in the same conditions  (in the morning, natural light)  

Bardzo fajnie szybko się wchłania pozostawiając skórę jedwabiście gładką. Opalenizna trzyma się około 2 dni, potem trzeba nałożyć produkt ponownie. Mój sposób aplikacji samoopalacza jest chyba nietypowy. Ponieważ jestem wielkim niecierpliwcem, jednego dnia nakładam samoopalacz 3 razy. Mówiąc prościej, nakładam warstwę, czekam aż się wchłonie, po 10 min kolejną i potem jeszcze raz jedną:). W ten sposób efekt opalenizny mam już następnego dnia:). Ten samoopalacz nadaje się idealnie do tej praktyki, nie ma żadnych smug, a kolor jest naturalny.

3. Minusy
Bardzo niewydajny, potrzeba naprawdę dużo produktu, by pokryć jedną nogę. Zapach niestety typowy dla samoopalacza...:(
4. Cena
Poza promocja, która pewnie się nie powtórzy 45 zł, w tej cenie raczej nie kupię go ponownie.

PS. Rozdanie!:)

do napisania:)
Marta


English version

I have never been a fan of self-tanning lotions because of their horrible smell. Unfortunately, I am terribly pale and my legs look very unhealthy without any tan so sometimes I have to persevere and apply a fake tan. A few weeks ago I came across a great deal for a self-tanning lotion - it was about 2 Euros instead of 11 and I could not resist.

1. Packaging
Just a tube. Nothing too special. However, it does not spill at all:)

2. How does it work?
It absorbs into the skin very quickly leaving it feeling very smooth and nice. The tan stays for about 2 days, then the lotion must be applied again. I hate waiting :) that is why my way to apply a fake tan is very peciuliar. I like applying 3 layers in one day:) waiting 10 minutes between layers. That way I wake up the following day with great brownish legs:) This cream is perfect for that technique, it doesn't stain or leave streaks and the colour is very natural.

3. Faults?
You need loads of product to cover one legs and the smell is typical for the self-tanning lotion.

4. Price
Regular around 10 Euros.

8 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Ja jestem idealnym przypadkiem bo jestem taki bledzioch:) wiec efekty widac:)

      Usuń
  2. ale murzyn się z Ciebie zrobił :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nooo:) nawet rajstopy w sprayu odlozylam:)

      Usuń
  3. limitka była w te wakacje :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękny odcień, czasami są tak sztuczne, że aż razi po oczach, a tu proszę - elegancko:)
    Co do korektorów to jeszcze nie miałam okazji przetestować ich w pełni, ale struktura jest faktycznie zbita i dość ciężko się nakłada. Wynalazłam metodę, że dobrze jest je przed aplikacją delikatnie podgrzać od spodu kładąc np na kilka minut na ciepłym kompie, wtedy nakładają się dość dobrze, ale rewelacji nie ma :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Na mnie się nie sprawdził ;) nie było żadnej różnicy przed i po ;) Pewnie dlatego że już troszkę opalona byłam a on delikatniusi jest :)

    OdpowiedzUsuń