środa, 13 czerwca 2012

NOTD Green with.... anger

Tak... ogarnęła mnie też teraz mania kropkowa. Jednak ten NOTD pochodzi sprzed miesiąca, a notka nie będzie o kropkach. O nie nie:)
Owszem lakier wygląda pięknie, błyszczy się cudnie i ogólnie och i ach ALE...
trzymał się tylko 2 dni, no i gwóźdź programu...
...zabarwił mi paznockie, mimo bariery w postaci odżywki, na kolor trupioseledynowy.
Który to, moje drogie, zszedł mi dopiero tydzień temu...
Niech to będzie tyle na temat lakieru zapachowego MIYO...

Użyłam:
- MIYO Papaya/Mango nr 29
- Inglot nr 29

do napisania:)
Marta

English version:

Nails painted with MIYO varnish. I know it looks pretty cool and shines like nothing else...
BUT
It stained my nails willow green colour, even though I put a base coat.
Terrible colour did not fade until last week.
I don't recommend it...

I used:
- MIYO Papaya/Mango no 29
- Inglot no 29





10 komentarzy:

  1. Uuu no to w takim razie Miyo to zuo!

    OdpowiedzUsuń
  2. I ja przymierzam się do kropek! :D Chce połączenie żółto-pomarańczowe :D
    Twoje wyglądają cudownie! Btw odpisałam Ci u siebie pod postem :)

    Buziaki, Magda

    OdpowiedzUsuń
  3. Szalone to Miyo ;) chyba mam jakaś taka zielonke w domu, ale jeszcze nie malowalam. Teraz to sie boje :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam od nich 3 lakiery (wiecej juz nie kupie:P) i wszytkie trzymaja sie zalosnie ale tylko ten zabarwil paznokcie tazke o ile nie masz ciemnego zielonka you're safe:)

      Usuń
  4. Szkoda że nie za bardzo są,bo kolorki mają śliczne...ta zieleń jest świetna :)

    OdpowiedzUsuń